"Ucieczka w chorobę" to wszystkim dobrze znany sposób na stresy życia. Obojętnie jak nazwiemy te chorobę, cierpienie danej osoby, która taką ucieczkę wykonała, jest rzeczywiste. Przypisywane im nazwy jako etykiety do rzeczywistego cierpienia nie mają najczęściej żadnej wartości diagnostycznej czy terapeutycznej, lecz służą do wyjaśnienia lub zaakceptowania (oswojenia) złego samopoczucia.
czytaj dalej »
Wiele ze zjawisk obecnie nazywanymi psychoneuroimmunologicznymi znanych było od dziesięcioleci (choć niezrozumianych) przez technologicznie zorientowanych medyków i biologów. Dlatego skuteczność każdego leku porównywana jest z placebo - substancją wyglądającą jak badany lek, ale bez żadnej aktywności farmakologicznej. W takich badaniach znaczna część chorych reaguje na placebo tak, jakby to był skuteczny lek. Na przykład w badaniach nad bólem pooperacyjnym u 33% pacjentów placebo było tak samo skuteczne jak morfina (Beecher, 1955). Placebo może też wywołać oczekiwane przez pacjentów objawy uboczne (np. wypadanie włosów) lub prowadzić do uzależnienia. A wszystkie te zjawiska zachodzą po podaniu nieaktywnych soli, cukru lub wody destylowanej, które udają w eksperymentach dany specyfik, właśnie badany. Udają tak skutecznie, iż nie tylko pacjent się nie orientuje, że zamiast tabletki z lekiem dostał właśnie udający je np. brykiet z cukru pudru, ale i objawy, które wywołuje lek, są dokładnie takie same (w dużej mierze takie same, obliczanej właśnie w procencie osób reagujących na placebo jak na lek).
czytaj dalej »
Fascynującym przejawem zjawisk psychoneuroimmunologicznych jest uczenie odpowiedzi immunologicznej. Pawłow podając pokarm głodnym psom równocześnie z dźwiękiem dzwonka nauczył je poprzez warunkowanie klasyczne ślinić się na sam dźwięk dzwonka. Istnieje ponad 100 przykładów z literatury uczenia (warunkowania) układu odpornościowego reakcji na obojętny bodziec zarówno zmniejszeniem, jak i zwiększeniem odpowiedzi odpornościowej.
czytaj dalej »
Wpływ stanu układu immunologicznego na zachowanie stanowi w ostatnich latach cel wielu badań. Od lat psychiatrzy wiedzą, że wiele chorób układu odpornościowego może przejawiać się najpierw objawami psychicznymi. Ponadto istnieje wiele doniesień o zmianach w zachowaniu pod wpływem infekcji wirusowej nawet, gdy nie nastąpiły żadne mierzalne zmiany fizjologiczne lub że myszy z upośledzoną funkcją immunologiczną gorzej sobie radziły w doświadczeniach z labiryntami niż myszy ze zdrowym układem odpornościowym.
czytaj dalej »
Wiele nowych informacji dostarczyły nam badania laboratoryjnie mierzalnych tzw. „wskaźników immunologicznych”, obserwujące zmiany w czynności układu odpornościowego pod wpływem różnorodnych interwencji. Najczęściej stosowanymi wskaźnikami immunologicznymi są: poziomy i produkcja różnych klas przeciwciał, poziomy różnych subpopulacji komórek odpornościowych (limfocyty T, B, Natural Killer Cells), produkcja interleukin i interferonu, produkcja przeciwciał, odpowiedź na mitogeny i wiele innych. Stres oraz stany emocjonalne związane z depresją, lękiem, zespołem stresu pourazowego oraz zaburzenia snu są związane z obniżeniem czynności układu odpornościowego (Ironson, 1997; Irvin, 1990; 1990b; 1994; Linn, 1981).
czytaj dalej »
Od lat wiadomo, że u znacznej części (jeśli nie większości) osób zwracających się do lekarza ogólnego u podstaw zgłaszanych przez nich dolegliwości leżą problemy psychiczne. Logiczne jest też, że interwencja psychoterapeutyczna znacznie zmniejsza częstotliwość wizyt u lekarza (Jones, 1980; Mumford, 1981; Black, 1998). Jednak to badania O. Carla Simontona potwierdziły to, co wszystkim wydaje się oczywiste.
czytaj dalej »
W kolejnych częściach będziemy się zagłębiali coraz bardziej w powiązania psychiki, układu nerwowego, układu hormonalnego i odpornościowego. Najpierw zajmiemy się drogami od mózgu do układu odpornościowego i z powrotem, a w dalszej części przedstawię to, co najbardziej fascynujące - to, co dzieje się w mózgu, czyli „od myśli i emocji do komórki odpornościowej”. Na zakończenie będą praktyczne wnioski terapeutyczne.
czytaj dalej »
Istnieje wiele kontrowersji, czym jest emocja. Dlatego to, co przedstawiam poniżej, może się też wydać kontrowersyjne. Jest też wiele sposobów patrzenia na te same zjawiska i to, co się widzi, zależy od obserwatora. Przedstawiony tutaj punkt widzenia odpowiada mojej wiedzy, filozofii i ma natychmiastowe zastosowanie terapeutyczne. Swoje wywody popieram historyjką z włamywaczem oraz badaniami poznawczo-neurofizjologicznymi.
czytaj dalej »
W początkach mojej pracy z chorymi na raka zauważyłem, że znacznej części z nich nie pomagało „pozytywne myślenie i wizualizacja” (jak wtedy rozumiałem Metodę Simontona). Te niepowodzenia zmotywowały mnie, by spotkać się z Simontonem osobiście. Gdy doszło do pierwszego spotkania, dr Simonton wprowadził mnie w arkana Racjonalnej Terapii Zachowania (RTZ) - terapii poznawczo-behawioralnej, wprowadzonej przez znanego psychiatrę amerykańskiego Maxie C. Maultsby\'go, Jr., jego wieloletniego szefa i mentora. RTZ stanowi jeden z zasadniczych elementów obecnego Programu Simontona i jest podstawowym sposobem pomagania w kryzysie emocjonalnym. Simonton wyjaśnił mi, że on nie uczy swoich pacjentów pozytywnego myślenia, tylko zdefiniowanego przez Maultsby\'ego zdrowego myślenia. Zdrowe myślenie ma następujące cechy (Maultsby, 1992):
czytaj dalej »